<title_newspaper="Sztandar Modych"> 
<title_article="Do pnej nocy weselia si Warszawa"> 
<author_1=K. K.> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="05">
<date=1952-05-03>
 <period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Bawiem si na Mariensztacie
Wzdu trasy W-Z furkotay setki, tysice biao-czerwonych i czerwonych chorgiewek. Na domach czerwieniy si 1-majowe hasa, a na chodnikach krawaty modziey i chusty harcerzy.
By wieczr. Zapalay si pierwsze latarnie. Daem si unie fali, ktra wartko pyna w kierunku Mariensztatu, szumic radosnym rozgwarem, dwiczc wesoym miechem. Pikny Mariensztacki Rynek jarzy si ju wiatami. Otoczy go sznur kolorowych lampionw.  Czerwonych, zielonych, tych...
Z gry  z Trasy W-Z, wida byo wszystko. Stanem wic przy balustradzie obok tysica innych zapatrzonych i zasuchanych ludzi. Dolatyway tu dwiki muzyki, a nawet wybuchy miechu i nawoywania. Morze zielonych koszul poruszao si rytmicznie. Raz w lewo, raz na prawo... Fontanna, ktr obsiady dzieci, strzelaa wysoko pod niebo, a kropelki wody mieniy si w blaskach lampionw. Walczyk skoczy si. Wok sceny zbi si teraz tum widzw. Co chwil nowy zesp witany oklaskami popisuje si tacem i piewem, monologami i skeczami.  Studenci z SGGW i PWSP; chopcy i dziewczta ze Stoecznego Orodka Szkolenia ZMP... Ale nagle oklaski potniej i dugo, dugo nie milkn To konferansjer  kol. Stanisaw Witkowski  zapowiedzia wystp chru studentw koreaskich. Potem piosenki piewaj studiujcy w Warszawie Albaczycy, a jeszcze potem modzie gotuje dug i serdeczn owacje przybyym na Mariensztat gociom radzieckim.
Teraz znw muzyka.  Orkiestra wojskowa gra tango. Przez goniki dwiczny gos przypomina: Zwalczamy bumelantw w fabrykach i szkoach. Zwalczamy wic ich take tutaj. Koleanki i koledzy! Nikt z nas nie moe by tanecznym bumelantem! Bawmy si wesoo, z umiechem i piosenk na ustach. Przecie powodw do radoci mamy wiele! Dzi jest 1 Maja, nasze wielkie wito!
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
